
Koniec ze zbyt drogimi drinami, zerwanym filmem i porannym Uberem o podwyższonej stawce. SobeRave to imprezy bez używek, dla tych którzy_e chcą się bawić na trzeźwo.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

The Best Albums of 2023
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

Berlińska scena techno wpisana na listę UNESCO
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
"Film opowiada o muzyce techno i kulturze rave w Polsce. Przewodnikiem po tym świecie jest dwójka młodych rejwerów: Marysia i Janusz oraz Marcello Zamenhoff, performer i jeden z pionierów techno w Polsce. Bohaterowie szukają odpowiedzi na podstawowe pytanie, czy młodemu pokoleniu uda się pojednać podzieloną klasowo od lat 90. XX wieku scenę klubową w Polsce?"
Offline

Za Starzy Na Techno to fenomen. Bez zarwanej nocy, bez kaca, bez presji
Lubisz imprezować, ale nie chcesz rezygnować z poranka. Chcesz się wyspać i spędzić dzień bez kaca, za to pełen aktywności. Potrzebujesz bifora przed dalszą imprezą. A do tego wszystkiego techno to nie Twoja bajka. Za Starzy Na Techno opcja jest dla Ciebie. Projekt, który promuje alternatywy format imprezowania, szturmem zdobywa popularność w Polsce. Porozmawialiśmy z jego twórcami, by przybliżyć Wam ideę tego konceptu.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Ola Teks: ?Zawsze będzie moda na autentyczność i prawdę?
Jedna z czołowych polskich didżejek dzieli się przepisem na długowieczność jej autorskiego cyklu Move Mózg, zdradza kulisy i osobiste historie z nim związane, a także analizuje dlaczego Polakom wciąż trudno przebić się poza krajem, jaka przyszłość czeka clubbing oraz jak pory roku wpływają na liczbę bookingów danych didżejów. Ola Teks w rozmowie z Muno.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

Lata lecą, a Siasia nieustannie na wznoszącej fali. Ubiegłoroczne sukcesy producenckie, które znalazły uznanie u samego Carla Coxa, do tego prowadzona z powodzeniem szkoła DJingu oraz kolejne, przyjmowane z wielką aprobatą publiczności występy - Siasia to od lat synonim jakości, jednak trzeba dodać, że wraz z biegiem czasu, weteran krajowej sceny techno nie stracił niczego ze swoich najmocniejszych atutów. Będąc nieustannie na bieżąco z tym, co dzieje się na światowych parkietach, Siasia pozostaje wierny własnemu stylowi, o który z troską dba i rozwija go. Mistrzowie rozpoznają mistrzów, zatem nic dziwnego, że z zaproszeniem do nagrania podcastu przybył do Polaka sam Chris Liebing.
Pod szyldem CLR, niemiecki DJ i producent rozwija własną wytwórnię, a także serię miksów, których autorami są czołowe postacie światowego techno. Wystarczy wspomnieć, że w cyklu pojawili się wszyscy najwięksi, w tym Ben Klock, MARCEL DETTMANN, Radio Slave (Official), FJAAK, Michael Klein, Speedy J, Nur Jaber, Truncate, Bjarki, Rebekah, DVS1, Oscar Mulero, Marco Bailey, Sam Paganini, Lucy, MODESELEKTOR (OFFICIAL SITE), Pan-Pot, Perc, Luke Slater, Nicole Moudaber, Tommy Four Seven, nasz Deas (i to niejednokrotnie) czy sam Martin L. Gore. To zaledwie niektóre postacie, które przewinęły przez ponad 460 odsłon podcastu. Teraz do tego grona - absolutnie zaslużenie - trafił Siasia.
Podczas 80 minut Łukasz zaproponował autorską definicję techno, niezależnie od tego, z jakiego okresu pochodzą numery zawarte w setliście nagrania. Kawałki prezentują rozmaite oblicza mocnego brzmienia, które spaja miks Siasi, będący zarazem narracją i drogowskazem dla odbiorców. Poniżej znajdziecie pełną listę utworów zagranych w podcaście:
Dustin Zahn - Surrender the Body [Enemy Records]
Carara - Focus [Humanoid Gods]
Procombo - Immortality (Dub Mix) [Tronic]
Shabaam - Pavilon [Rawflex Music]
Uncertain - Rescue [H-Productions]
Frank Biazzi - State of Drums [Tronic]
Resonances (IT) - Rytm [Truncate]
MHS - Rebound [Connect Records]
Hollen - Monolith [Planet Rhythm]
Raftek, Resonances (IT) - Sceening [Special Series]
Tarkno, Frenzy - Anxious [Frenzy Recordings]
SVLL - Aún Suenas [NOCT?TERNUM RECORDS]
Oscyle - Archivio Malicioso [Humanoid Gods]
The Sixth Sense - Specter Tool [Children Of Tomorrow]
Björn Torwellen - Hullcarver [Humanoid Gods]
Collabs 3000 - Zwart [novamute]
Siasia - Anatomy of Collapse [Dirty Stuff Records]
Arthur Keen - On The Spot [Dirty Stuff Records]
Tom Rotzki - Network [Dirty Stuff Records]
Oliver Kalte - Schattenmeer [Special Series]
Border One - Time Drift [Token]
Collabs 3000 - Cream 3 [novamute]
Dodajmy, że panowie spotkają się na jednej scenie i to w Polsce. Razem z Deasem Siasia będzie towarzyszyć Chrisowi Liebingowi podczas wizyty w poznańskiej Tama już 13 lutego. Bilety na to wydarzenie znajdziecie na Biletomat.pl - bilety online ??
Podcast Siasi dla CLR ??
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

sr-71 :
Lata lecą, a Siasia nieustannie na wznoszącej fali. Ubiegłoroczne sukcesy producenckie, które znalazły uznanie u samego Carla Coxa, do tego prowadzona z powodzeniem szkoła DJingu oraz kolejne, przyjmowane z wielką aprobatą publiczności występy - Siasia to od lat synonim jakości, jednak trzeba dodać, że wraz z biegiem czasu, weteran krajowej sceny techno nie stracił niczego ze swoich najmocniejszych atutów. Będąc nieustannie na bieżąco z tym, co dzieje się na światowych parkietach, Siasia pozostaje wierny własnemu stylowi, o który z troską dba i rozwija go. Mistrzowie rozpoznają mistrzów, zatem nic dziwnego, że z zaproszeniem do nagrania podcastu przybył do Polaka sam Chris Liebing.
Pod szyldem CLR, niemiecki DJ i producent rozwija własną wytwórnię, a także serię miksów, których autorami są czołowe postacie światowego techno. Wystarczy wspomnieć, że w cyklu pojawili się wszyscy najwięksi, w tym Ben Klock, MARCEL DETTMANN, Radio Slave (Official), FJAAK, Michael Klein, Speedy J, Nur Jaber, Truncate, Bjarki, Rebekah, DVS1, Oscar Mulero, Marco Bailey, Sam Paganini, Lucy, MODESELEKTOR (OFFICIAL SITE), Pan-Pot, Perc, Luke Slater, Nicole Moudaber, Tommy Four Seven, nasz Deas (i to niejednokrotnie) czy sam Martin L. Gore. To zaledwie niektóre postacie, które przewinęły przez ponad 460 odsłon podcastu. Teraz do tego grona - absolutnie zaslużenie - trafił Siasia.
Podczas 80 minut Łukasz zaproponował autorską definicję techno, niezależnie od tego, z jakiego okresu pochodzą numery zawarte w setliście nagrania. Kawałki prezentują rozmaite oblicza mocnego brzmienia, które spaja miks Siasi, będący zarazem narracją i drogowskazem dla odbiorców. Poniżej znajdziecie pełną listę utworów zagranych w podcaście:
Dustin Zahn - Surrender the Body [Enemy Records]
Carara - Focus [Humanoid Gods]
Procombo - Immortality (Dub Mix) [Tronic]
Shabaam - Pavilon [Rawflex Music]
Uncertain - Rescue [H-Productions]
Frank Biazzi - State of Drums [Tronic]
Resonances (IT) - Rytm [Truncate]
MHS - Rebound [Connect Records]
Hollen - Monolith [Planet Rhythm]
Raftek, Resonances (IT) - Sceening [Special Series]
Tarkno, Frenzy - Anxious [Frenzy Recordings]
SVLL - Aún Suenas [NOCT?TERNUM RECORDS]
Oscyle - Archivio Malicioso [Humanoid Gods]
The Sixth Sense - Specter Tool [Children Of Tomorrow]
Björn Torwellen - Hullcarver [Humanoid Gods]
Collabs 3000 - Zwart [novamute]
Siasia - Anatomy of Collapse [Dirty Stuff Records]
Arthur Keen - On The Spot [Dirty Stuff Records]
Tom Rotzki - Network [Dirty Stuff Records]
Oliver Kalte - Schattenmeer [Special Series]
Border One - Time Drift [Token]
Collabs 3000 - Cream 3 [novamute]
Dodajmy, że panowie spotkają się na jednej scenie i to w Polsce. Razem z Deasem Siasia będzie towarzyszyć Chrisowi Liebingowi podczas wizyty w poznańskiej Tama już 13 lutego. Bilety na to wydarzenie znajdziecie na Biletomat.pl - bilety online ??
Podcast Siasi dla CLR ??
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
![]()
Offline

Ministry of Sound narodziło się w opuszczonym garażu autobusowym w Elephant & Castle. Za projektem stali James Palumbo, Humphrey Waterhouse i DJ Justin Berkmann ? zainspirowany legendarnym Paradise Garage w Nowym Jorku i wizją klubu zbudowanego wokół muzyki i perfekcyjnego systemu nagłośnienia.
Główna sala - The Box - stała się synonimem bezkompromisowego podejścia do dźwięku, jego system audio przez lata uznawany był za jeden z najlepszych klubowych sound systemów na świecie. Ministry szybko wyrosło na punkt odniesienia nie tylko dla Londynu, ale całej globalnej sceny elektronicznej.
Dziś, gdy coraz więcej legendarnych miejsc znika z klubowej mapy świata - berliński Watergate zakończył działalność, a takie instytucje jak Fabric mierzą się z kolejnymi kryzysami ekonomicznymi i regulacyjnymi - 35 lat nieprzerwanego funkcjonowania Ministry of Sound nabiera szczególnego znaczenia. To jeden z niewielu klubów na świecie, które nie tylko przetrwały zmiany trendów, urbanistyczne naciski i kolejne ?końce klubowej kultury?, ale wciąż aktywnie inwestują w przyszłość sceny.
W kolejnych dekadach Ministry of Sound stało się czymś znacznie większym niż klub. Powstała jedna z najbardziej wpływowych niezależnych wytwórni muzycznych na świecie, kultowe serie kompilacji, projekty eventowe, a nawet przestrzenie coworkingowe. Przez parkiet w Elephant & Castle przewinęli się najwięksi artyści sceny elektronicznej.
Trzy i pół dekady później londyńska instytucja nie tylko wciąż istnieje, ale właśnie przechodzi największą metamorfozę w swojej historii. 35. urodziny klubu nie są wyłącznie jubileuszem, lecz momentem głębokiej transformacji. Na przełomie roku Ministry of Sound zamknęło swoją flagową salę, The Box, by przeprowadzić najbardziej zaawansowaną modernizację od momentu otwarcia.
Legendarny system Martin Audio przechodzi na emeryturę. Jego miejsce zajmuje customowy, czteropunktowy system KV2 Audio, zaprojektowany specjalnie pod akustykę The Box. Za instalację odpowiada Patchwork London, a obietnica jest jasna: więcej mocy, większa precyzja i jeszcze głębsze zanurzenie w dźwięku.
To jednak dopiero początek zmian. Przestrzeń The Box została przeprojektowana od podstaw. DJ booth zostaje opuszczony do poziomu parkietu i przebudowany w modułową konstrukcję, gotową na różne formaty - w tym popularne sety 360°. Wokół powstaje podwyższona strefa backstage, a pojemność sali wzrasta o około 200 osób.
Nad parkietem zawisła zupełnie nowa, industrialna instalacja świetlno-wizualna zaprojektowana przez Lucid Creates - studio znane z realizacji dla Glastonbury, Boomtown czy Pacha Ibiza.
Jak podkreśla Matt Long, dyrektor klubu, to nie zerwanie z historią, lecz jej aktualizacja:
?The Box zawsze wyznaczał standardy, szczególnie w kwestii dźwięku. Ta renowacja pozwala nam ustawić je na nowo - dla kolejnego pokolenia - bez utraty tożsamości.?
35 lat i dopiero początek.
Ministry of Sound wraca do pełnej działalności, inaugurując rok jubileuszowych wydarzeń, które potrwają przez całe 2026. W programie znajdą się m.in. występy Ron Trenta, Joe Claussella, Todda Terje, Eats Everything, Tony?ego Humphriesa, Pete?a Tonga czy Kölscha.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

Dortmundzki Tresor.West siostrzany klub berlińskiego legendarnego Tresora, od początku stycznia 2026 roku wprowadził górną granicę wynagrodzeń dla DJ-ów, którzy występują w klubie. Limit dotyczy wszystkich artystów - bez względu na gatunek muzyczny, zasięg czy rozpoznawalność nazwiska.
?Wiele klubów w Niemczech stoi pod ścianą: aż 81% wszystkich lokali muzycznych przyznało, że zmaga się z fundamentalnymi problemami finansowymi? - tłumaczy zespół Tresor.West w komunikacie opublikowanym na Instagramie. Klub wskazuje na konsekwencje pandemii, inflację i rosnące koszty stałe jako główne przyczyny decyzji. ?Apelujemy zarówno do lokalnych artystów, jak i headlinerów, by wspierali nas na tej drodze? - dodają.
Tresor.West konsekwentnie stawia na rozwój lokalnych talentów. W styczniu 2025 roku klub ogłosił cykl ?Community Nights?. To proste w założeniach przedsięwzięcie: darmowe sobotnie imprezy z nieogłoszonym line-upem, ale najlepszym możliwym soundsystemem, które mają przyciągać zarówno starych, jak i nowych klubowiczów. Jak tłumaczą organizatorzy:
?Wyjście na miasto nie powinno być przywilejem, musi pozostać dostępne dla wszystkich. Zamiast ulegać presji kosztów rynku popularnych DJ-ów, inwestujemy w Was, rzucając światło na ambitnych lokalnych DJ-ów i ekipy, oraz przyciągając uznanych artystów, którzy chcą spotykać się z nami, oferując uczciwe stawki.?
I tak pierwszej nocy do klubu przyszło 650 osób, drugiej 680, trzeciej 730, a projekt kontynuowano przez kolejne miesiące. Założyciel klunbu podkreśla, że inicjatywa ma charakter proaktywny wobec rynku: zmniejsza zależność od drogich headlinerów i wzmacnia lokalną scenę. Dzięki Community Nights młodzi artyści zdobywają doświadczenie, a klub zachowuje finansową równowagę.
W ostatnich latach, wraz z digitalizacją przestrzeni klubowej i rosnącym kultem DJ-ów, różnice w wynagrodzeniach między lokalnymi artystami a headlinerami stały się ogromne. Dobrze skomponowany set muzyczny często już nie wystarcza, by wypełnić klub i utrzymać jego działalność. Tresor.West zdecydowanie nie chce podążać tą drogą, stawiając na zrównoważony rozwój subkultury.
?Wielu DJ-ów zaczynało właśnie tutaj, w małych undergroundowych klubach? - podkreślają organizatorzy. Limit wynagrodzeń jest więc nie tylko decyzją finansową, ale i symboliczną, mającą chronić scenę klubową i jej przestrzenie. Tresor.West zachęca zarówno młodych, jak i znanych artystów, by wspólnie tworzyć trwałą i zrównoważoną przyszłość dla subkultury. Limit wynagrodzeń i Community Nights to dwie strony tej samej strategii. Tresor.West pokazuje, że dbanie o lokalną scenę i równowagę finansową nie musi wykluczać jakości wydarzeń.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

sr-71 :
Dortmundzki Tresor.West siostrzany klub berlińskiego legendarnego Tresora, od początku stycznia 2026 roku wprowadził górną granicę wynagrodzeń dla DJ-ów, którzy występują w klubie. Limit dotyczy wszystkich artystów - bez względu na gatunek muzyczny, zasięg czy rozpoznawalność nazwiska.
?Wiele klubów w Niemczech stoi pod ścianą: aż 81% wszystkich lokali muzycznych przyznało, że zmaga się z fundamentalnymi problemami finansowymi? - tłumaczy zespół Tresor.West w komunikacie opublikowanym na Instagramie. Klub wskazuje na konsekwencje pandemii, inflację i rosnące koszty stałe jako główne przyczyny decyzji. ?Apelujemy zarówno do lokalnych artystów, jak i headlinerów, by wspierali nas na tej drodze? - dodają.
Tresor.West konsekwentnie stawia na rozwój lokalnych talentów. W styczniu 2025 roku klub ogłosił cykl ?Community Nights?. To proste w założeniach przedsięwzięcie: darmowe sobotnie imprezy z nieogłoszonym line-upem, ale najlepszym możliwym soundsystemem, które mają przyciągać zarówno starych, jak i nowych klubowiczów. Jak tłumaczą organizatorzy:
?Wyjście na miasto nie powinno być przywilejem, musi pozostać dostępne dla wszystkich. Zamiast ulegać presji kosztów rynku popularnych DJ-ów, inwestujemy w Was, rzucając światło na ambitnych lokalnych DJ-ów i ekipy, oraz przyciągając uznanych artystów, którzy chcą spotykać się z nami, oferując uczciwe stawki.?
I tak pierwszej nocy do klubu przyszło 650 osób, drugiej 680, trzeciej 730, a projekt kontynuowano przez kolejne miesiące. Założyciel klunbu podkreśla, że inicjatywa ma charakter proaktywny wobec rynku: zmniejsza zależność od drogich headlinerów i wzmacnia lokalną scenę. Dzięki Community Nights młodzi artyści zdobywają doświadczenie, a klub zachowuje finansową równowagę.
W ostatnich latach, wraz z digitalizacją przestrzeni klubowej i rosnącym kultem DJ-ów, różnice w wynagrodzeniach między lokalnymi artystami a headlinerami stały się ogromne. Dobrze skomponowany set muzyczny często już nie wystarcza, by wypełnić klub i utrzymać jego działalność. Tresor.West zdecydowanie nie chce podążać tą drogą, stawiając na zrównoważony rozwój subkultury.
?Wielu DJ-ów zaczynało właśnie tutaj, w małych undergroundowych klubach? - podkreślają organizatorzy. Limit wynagrodzeń jest więc nie tylko decyzją finansową, ale i symboliczną, mającą chronić scenę klubową i jej przestrzenie. Tresor.West zachęca zarówno młodych, jak i znanych artystów, by wspólnie tworzyć trwałą i zrównoważoną przyszłość dla subkultury. Limit wynagrodzeń i Community Nights to dwie strony tej samej strategii. Tresor.West pokazuje, że dbanie o lokalną scenę i równowagę finansową nie musi wykluczać jakości wydarzeń.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
pewnie zaraz sie zrobia eventownie, w ktorych bedzie sie chodzic na headlinera jak -Tama,
a normalne miejsca powoli zaczna znaikać, bo nikt nie będzie tam łazić bo cena samego piwka powoli wykańcza.
$ dla DJ też jest pewnie poczęści pokłosiem instagrama,
chcesz robic event i mieć full - zadbaj o dobry marketing online,
chcesz dobry marketing i rolki na insta- zapros headlinera,
headliner wyczuwa biznes i podnosi stawki,
gdzieś czytałem, że taki black coffie na Ibizie bierze 150k E za wystep ? to jak to pozniej pospinac ?![]()
a moze tez niska frekwencja zwiazana jest z tym, że dawne pokolenie juz nie baluje tak czesto, a młpdzi nie przejeli pałeczki, bo wolą iśc na jakeigos malik montane czy inne gó** ![]()
Offline

Swoją drogą, news o Battles cieszy mnie najbardziej. Poprzedni album katowałem miesiącami. A co do Jacka - showmanem był genialnym, resztę pominę milczeniem.
Offline

To ciekawy i odważny ruch Tresora.West.
Offline

Fajnie widzieć, że ktoś w Niemczech stawia na lokalną scenę i zrównoważony rozwój, zamiast tylko gonienia za drogimi headlinerami.
Offline

Rok 1997, niedzielne popołudnie. Wypoczęty i bez konkretnego planu Frank Tomiczek, znany jako Da Hool, wchodzi do studia. Powstaje prosty beat. Na syntezatorze pojawia się motyw przewodni. Kilka dźwięków, które za moment zapiszą się w historii muzyki elektronicznej na dobre. Wtedy jeszcze nikt - łącznie z samym autorem - nie miał pojęcia, że właśnie rodzi się jeden z najbardziej rozpoznawalnych hymnów klubowych lat 90.
Numer ?Meet Her At The Love Parade? został wysłany do kilku wytwórni, ale odpowiedź była wszędzie taka sama: brak zainteresowania. Rynek nie był gotowy. Albo raczej - rynek jeszcze nie wiedział, że tego właśnie potrzebuje. Da Hool postanowił więc zrobić to po swojemu. Wydał utwór we własnej wytwórni B-Sides i rozesłał promo do DJ-ów. Numer zaczął żyć własnym życiem. Pojawiał się w klubach, krążył między selektorami, łapał ludzi na parkietach.
Prawdziwy przełom nastąpił w Barcelonie. Da Hool zagrał ?Meet Her At The Love Parade? jako ostatni numer seta. Na imprezie był również DJ Christiaan "Fly" Pieters - współzałożyciel wytwórni Bonzai. Padła propozycja oficjalnego wydania. Utwór stał się hitem, trafił na listy przebojów i na dobre otworzył Da Hoolowi drzwi do światowej kariery.
Tytuł nie był przypadkowy. Numer opowiadał prawdziwą historię z życia artysty. Podczas jednej z berlińskich Love Parade Da Hool poznał kobietę, z którą spędził całą paradę. Gdy po raz pierwszy zagrał ten numer właśnie na Love Parade, reakcja była natychmiastowa. Utwór stał się nieoficjalnym hymnem parady i symbolem tamtej epoki.
Sukces ?Meet Her At The Love Parade? zmienił wszystko. Da Hool zaczął grać na całym świecie. Festiwale, kluby, wielkie sceny. Telefon zadzwonił nawet z miejsca, którego raczej nikt by się nie spodziewał - David Guetta zaproponował stworzenie nowej wersji numeru wspólnie z? 50 Centem. Projekt nigdy nie ujrzał światła dziennego, ale sama historia pokazuje skalę wpływu tego utworu.
Na przestrzeni lat numer doczekał się niezliczonej liczby remixów, editów i bootlegów. Jak wspomina sam Frank, jednym z najważniejszych momentów była współpraca z Tiësto - dla Da Hoola spełnienie marzeń. ?Nie spodziewałem się, że ten numer stanie się hymnem kilku generacji klubowiczów? - przyznaje artysta. A jednak: od Guetty, przez Solomuna, Tiësto, aż po całe pokolenie młodych Djów hard techno - wszyscy grali i grają ten motyw.
Kulminacja? Ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Ponad miliard widzów przed telewizorami i ?Meet Her At The Love Parade? jako część globalnego spektaklu.
Czasem wystarczy niedzielne popołudnie, prosty beat i wspomnienie jednego spotkania w tłumie. Reszta pisze się sama.
Dla przypomnienia - Da Hool zagra specjalnego ?OLDSCHOOL DJSET? podczas tegorocznej edycji na Bass Planet Poland w Szczecinie. Szczegóły wydarzenia oraz wejściówki znajdziecie na Biletomat.pl - bilety online
Tekst powstał na podstawie wywiadu Da Hool z DJ Mag w ramach cyklu rozmów The Making Of A Dance Classic.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline

13 marca 1991 roku, w piwnicy przy Leipziger Strasse 126 po raz pierwszy swoje drzwi otworzył Tresor Berlin - klub, label i idea, mająca ogromny wpływ na historię muzyki elektronicznej. Dimitri Hegemann, który w 1978 roku przeniósł się do Zachodniego Berlina, był zanurzony w sztuce eksperymentalnej, dadaizmie i industrialu. Współtworzony przez niego od 1982 roku festiwal Atonal, stał się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla berlińskiej awangardy
Równolegle powstawało ?imperium Fisch?: Fischbüro, Fischlabor i legendarne UFO, który w 1988 roku stał się drugim salonem berlińskiej bohemy. To tam odbył się after pierwszej Love Parade.
9 listopada 1989 roku Berlin się otworzył. Dosłownie i mentalnie. Opuszczone przestrzenie Wschodu zaczęły żyć nocą, a młodzi ludzie z obu stron miasta spotykali się na parkiecie. W tym kontekście Tresor był naturalną konsekwencją. Hegemann i jego ekipa trafili na opuszczony dom towarowy Wertheim w Mitte. Betonowe piwnice - surowe, zimne, industrialne - idealnie rezonowały z nowym, bezkompromisowym brzmieniem, które właśnie nadchodziło z Detroit.
Tresor i Detroit są splecione od samego początku. Tresor Records, założone w 1991 roku, stało się kluczowym kanałem komunikacji między europejską młodzieżą a twórcami z Michigan. Juan Atkins, Underground Resistance, Jeff Mills, Blake Baxter, Robert Hood, Drexciya stali się częstymi gośćmi w Berlinie
To w Tresorze UR zagrali jeden z pierwszych występów w Europie. To Tresor wydał pierwsze solowe albumy Millsa i Hooda. To tutaj narodziła się oś Berlin-Detroit, wzmocniona przez Moritza von Oswalda, Marka Ernestusa i Hard Wax. Projekty takie jak 3MB czy Basic Channel nie tylko łączyły sceny - one redefiniowały samo pojęcie techno
Od początku Tresor był dualny. Na dole - mrok, beton, bezlitosne techno. Na górze - Globus, przestrzeń jaśniejsza, bardziej soulful, otwarta na house, hip-hop, acid jazz. To dlatego w historii klubu mieszczą się zarówno Drexciya i DJ Stingray, jak i Blake Baxter balansujący między house?em a techno.
W połowie lat 90. do rodziny Tresoru dołączyła Wielka Brytania. Surgeon, Cristian Vogel, Neil Landstrumm - artyści bardzo ?nieoczywiści?, wnoszący do świata techno powiew świeżości.
W 2005 roku Tresor zamknął swoje legendarne piwnice przy Leipziger Strasse. Pożegnanie trwało dwa tygodnie. Potem przyszła cisza i niepewność. Aż w 2007 roku klub przeniósł się do dawnej elektrowni na ulicy Köpenicker Straße w Berlinie Mitte. Tresor wrócił. Inny, ale ten sam.
Teraz przyszedł czas na huczne świętowanie 35-lecia Tresora. 13 marca startuje ponad 30-godzinny maraton z udziałem artystów, którzy reprezentują różne epoki i energie klubu: od Fumiyi Tanaki, Daniela Bella i Blake?a Baxtera, przez DJ Bone?a i Tanitha, po Helenę Hauff b2b IMOGEN czy Jamesa Ruskina b2b Lee Gamble?a. Będą live acty w wykonaniu Function, UFO95, czy VRIL.
Symboliczne jest też wydarzenie przygotowane wspólnie z Texte zur Kunst na poziomie Globus - z udziałem Erika D Clarka, Leny Willikens i Moritza von Oswalda. To niezwykłe spotkanie sztuki, krytyki i klubowej kultury.
I pamiętajcie: Tresor never sleeps.
'
'linki widoczne tylko dla zalogowanych uytkownikw
Offline
Powered by PunBB.org
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
Modifications for GSz © Copyright 2005–2008 YonasH